Oglądałem tylko jeden odcinek. Pierwszy. Patriarchalny model rodziny promowany w programie kompletnie mi nie odpowiada jako widzowi, powiem więcej: prezentowany sposób "resocjalizacji" nastolatków stoi w opozycji do metod prezentowanych przez TVN w "Superniani", "I Ty możesz mieć superdziecko", "Świat według dziecka", "Na kłopoty: Zawadzka".
A do tego w niedzielę wieczorem oglądamy jak ojciec-tyran "resocjalizuje" nastolatka-psychola w systemie patriarchalnym, a w poniedziałek wieczorem TVN serwuje widzom, jak Woli śmieje się z Tysia, że "białko ścina mu się na twarzy" kiedy "tryska". Ramówka kompletnie bez pomysłu. Nie wiem, kto co komu zrobił (lub na co "trysnął", używając języka Woli) w TVN, żeby tak różne formaty połączyć w jedną ramówkę, ale to się nie powiodło. Ja obecnie w ogóle nie oglądam TVN. Tylko "Prawo Agaty", bo jest zerżnięte z mojego ulubionego "The Good Wife"
